&Go" >

Moje doświadczenie z cold brew + recenzja Steep&Go

Z racji, że zrobiło się naprawdę ciepło, nie zawsze jest ochota na gorącą herbatę. Co teraz pić? Ostat­nio często pojawia się u mnie cold brew — herbata „parzona“ na zimno. Przygo­to­wa­nie jej polega na wsypa­niu do naczy­nia liści herbaty, zalanie ich zimną wodą i odsta­wie­nie w chłodne miejsce. Ja zwykle chowam ją do lodówki. Do wody stopniowo przenikaną […]

Humm Kombucha Chai

Co przywieźć miłośniczce herbaty z podróży? Oczywi­ście coś związa­nego z tym napojem. Ostat­nio dosta­łam od mojego kocha­nego chłopaka przywie­zioną z USA butelkę Humm Kombu­cha Chai.     O kombu­chy (czyt. kombu­czy) słysza­łam wcześniej, jednak niewiele. Wiedzia­łam, że fermen­ta­cja, że jakiś grzyb, ale nigdy nie zgłębia­łam tematu. W ostatni weekend, dostaw­szy butelkę tego napoju, jako świadomy konsu­ment posta­no­wi­łam dowie­dzieć się […]

Łyk ze Smoczej Studni

Oto przyszedł ten długo oczeki­wany moment! Po ostat­nim wpisie o degusta­cji, wresz­cie udało mi się zebrać do napisa­nia o  konkret­nej herba­cie. Co prawda minęło trochę czasu, ale herbata przywie­ziona z Cieszyna nie jest jeszcze wypita, a z tamtego czajo­pi­cia notatki mam dość szcze­gó­łowe.     Chłodny, letni dzień. Czas na herbatę. Jest okazja do wykorzy­sta­nia nowo przyby­łego naczynia — […]

Marokańska herbata

Bałam się, że pod koniec sierp­nia krótkie spodenki trafią na dno szafy. Na szczę­ście tak się nie stało! Piękna, słoneczna pogoda… aż się prosi o  jakiś orzeź­wia­jący napój, oczywi­ście u mnie jak zwykle herba­ciany. Wybór był prosty — marokań­ska herbata.     Napój ten pocho­dzi z rejonów północ­nej Afryki. Inne jego nazwy to, między innymi, herbata miętowa, ataj […]